Dzień o zapachu cynamonu

Jest taki dzień, bardzo ciepły choć październikowy. Zwykły dzień w którym gasną wszelkie spory. To jesienny dzień, który budzi w nas potrzebę słodyczy i ciepła. Wszak nic tak nie tworzy bardziej przytulnego nastroju jak unoszący się w kuchni zapach świeżo pieczonego ciasta. Cynamon i jego korzenna nuta potrafią sprawić, że nawet szara zawierucha nabierze miękkości i ciepła.

Nie trzeba być mistrzem cukiernictwa, żeby je zrobić. Udowodnili to uczestnicy Centrum Kształcenia i Wychowania w Gołdapi. 4 października przypada Światowy Dzień Cynamonki tego dnia zapach cynamonu bezszelestnie wymykał się z naszej pracowni aby swoją cudowną wonią utulić każdy zakamarek naszych warsztatów. Wszak połączenie cynamonu, cukru i masła to kombinacja której trudno się oprzeć. Ten niesamowity zapach przykuwał uwagę naszych koleżanek i kolegów innych zawodów bardziej niż zwykle. Wiedzieliśmy że to będzie udany dzień i świetna zabawa – stolnica posypana mąką, rolujące się ciasto i ten moment, kiedy w całej kuchni zaczął unosić się słodko – korzenny zapach. To był magiczny sygnał, że wydarzy się coś pysznego. Formowanie bułeczek okazało się nie lada sztuką – jedne były idealnie równe inne bardziej ,,artystyczne” ale wszystkie miały swój urok. Kiedy wreszcie wyjęliśmy z piekarnika te pachnące cuda na twarzach kucharzy zaczęły malować się szerokie uśmiechy. Złocista, mięciutka skórka delikatnie ustępująca pod palcami i te mięciutkie ciasto niczym puch, które ukazywało hojnie otuloną cynamonem spiralę ciasta. Miękkie ciasto dosłownie rozpływało się w ustach a warstwy nadzienia kusiły, by sięgnąć po kolejny kawałek. Całość smakowała jakby jesień i przytulność spotkały się w jednej bułeczce.  To cynamonowe spotkanie było nie tylko okazją do kulinarnej przygody, ale także do integracji i wspólnej radości. Tego dnia naszymi cynamonowymi cudami rozkoszowały się całe warsztaty. Cynamonki były pyszne a z filiżanką dobrej kawy stworzyły duet doskonały.

Instruktor zawodu